Nie lubię swoich ostatnich zmian nastroju.
Wczoraj kladłam się, mając bajeczny humor. Wystarczył przypadek, żebym przypomniała sobie o kocie. Chociaz bardziej, chyba wtedy sie przestraszyłam i nie miałam jak się zasmucić. "It was creepy" jak to ktoś mawia, miałam wrażenie, że kot mi wskoczył na łóżko, no ale to niemożliwe..., może zza światów się ze mną bawi. No w każdym razie, przestałam czuć się fajnie, nie mówiąc już o niemożności(tak to się pisze?) zaśnięcia.
Dziś z kolei już coś banalnego. Wstaję rano, jestem podniecona dniem wczorajszym, pełna zapału do nauki(to niebywałe), by zaraz potem stać w kuchni z wędliną w ręce, wyobrażając sobie jak kot biegnie z drugiego pokoju, by mnie pozaczepiać, wysępić kawałek czegoś dobrego. Widzę jak siedzi na taborecie i się we mnie wpatruje swoimi wielkimi, pięknymi oczami. Miauczy. Zaraz potem zdaję sobie sprawę, że to tylko złudzenia, a kota już nie ma. Siadam, patrzę się na parę lecącą z czajnika i zastygam. Mój wspaniały humor gdzieś znika, wraz z nim zapał do pracy, a właściwie do czegokolwiek. Mam już w głowie tylko jedno - nie ma Jej.
No dawn, no day, I'm always in this twilight, in the shadow of Your heart...
P.s. Stałam się monotematyczna - wiem.
Tagi: smutek, kot, florence+the machine
Twoja nieobecność jest jak tłumy ludzi-
Wszędzie jej pełno. W ogrodzie i w mieście.
Wciąż mnie otacza. A gdy zasnę wreszczie,
Tysiącem oczu patrzących mnie budzi...
/Maria Pawlikowska-Jasnorzewska - Nieobecność/
Tagi: tęsknota, wiersze, maria pawlikowska-jasnorzewska
"Ta część nieba nazywana jest Tęczowym Mostem.
Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś, kto pozostał po tej stronie, udaje się na Tęczowy Most. Są tam łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi mali przyjaciele mogą bawić się i biegać razem. Mają tam dostatek jedzenia, wody i słońca; jest im ciepło i przytulnie. Wszystkie zwierzęta, które były chore i stare powracają w czasy młodości i zdrowia; te które były ranne lub okaleczone są znów całe i silne, takie, jakimi je pamiętamy marząc o czasach i dniach, które przeminęły. Zwierzęta są szczęśliwe i zadowolone, z jednym małym wyjątkiem: każde z nich tęskni do tej jedynej, wyjątkowej osoby, która pozostała po tamtej stronie.
Biegają i bawią się razem, lecz przychodzi taki dzień, gdy jedno z nich nagle zatrzymuje się i spogląda w dal. Jego lśniące oczy są skupione, jego spragnione ciało drży. Nagle opuszcza grupę, pędząc ponad zieloną trawą, a jego nogi poruszają się wciąż prędzej i prędzej.
To ty zostałeś dostrzeżony, a kiedy ty i twój najlepszy przyjaciel wreszcie się spotykacie, obejmujecie się w radosnym połączeniu, by nigdy już się nie rozłączyć. Deszcz szczęśliwych pocałunków pada na twoją twarz, twoje ręce znów pieszczą ukochany łeb; patrzysz znów w ufne oczy swego przyjaciela, który na tak długo opuścił twe życie, ale nigdy nie opuścił twego serca.
A potem przekraczacie Tęczowy Most - już razem..."
A więc to był proroczy sen. Kocham Cię. Byłaś najwpanialszym Kotkiem na świecie.
Nie wiem co ja be Ciebie zrobię. Jak będa wyglądać bez Ciebie moje dni. Nigdy Cię nie zapomnę. Co ja mam teraz robić?
Pani Kotek jest chora i leży w szpitalu.
A mi jest smutno.
Tagi: smutek, kot, kocie choroby